Czemu pies na nas patrzy? Takie spojrzenie to zupełna odwrotność groźby! Pies, który w ten sposób wpatruje się w oczy swojego opiekuna, wyraźnie czuje do niego ogromną sympatię. Naukowcy już dawno udowodnili, że patrzenie w oczy ukochanego zwierzaka uwalnia w człowieku i jego pupilu hormon przywiązania – oksytocynę. Czy pies patrzy na świat podobnie jak człowiek, czy może inaczej? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć zespół specjalistów z Emory University (Atlanta, USA). Twój pies szanuje i kocha zarówno Ciebie, jak i Twoją drugą połówkę. Przestrzeń pomiędzy może być jedynym obszarem, w którym Twój pies może chronić obu właścicieli. Niektóre psy mogą lubić spać na ścieżce niebezpieczeństwa, aby mogły szybko reagować na potencjalne zagrożenia. Dlaczego psy lubią spać między ludźmi? […] Tłumaczenia w kontekście hasła "pies patrzy" z polskiego na angielski od Reverso Context: Niech Twój pies patrzy na swoich wrogów. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate T wój pies zastyga podczas spacerów, wpatruje się w jeden punkt i podnosi przy tym łapę? Czy wiesz, że uniesiona łapa może oznaczać zarówno ekscytację, jak i zdenerwowanie? Psy są również bardzo ciekawe i mogą patrzeć w jeden punkt, ponieważ coś ich zainteresowało. Może to być coś, co widzą, słyszą lub wyczuwają. Na przykład, twój pies może patrzeć na drzwi, oczekując na twoją rodzinę lub przyjaciół, którzy mają przyjść. 4. Zaburzenia zdrowotne . Opanuj się:) Masz psa JEDEN dzień mógłby Ci powiedzieć jak będzie za tydzień lub dwa? Na razie wszystko z psiakiem w fotce drugiej wydaje mi się,że psiak przysypia,stąd wrażenie,że patrzy w jeden punkt. Ps,Podkoszulkę podaruj sobie z nią śpi. Lepiej niż miałbyś w niej chodzić :) „Oko wieloryba” Jest jeszcze jeden wyraz psiego oka, który profesjonaliści uważają za istotny dla oceny stanu emocjonalnego zwierzęcia, a który niedostrzegany jest przez większość amatorów. Sue Sternberg, autorytet w dziedzinie psiej agresji, nazwała go „okiem wieloryba”. Powstaje ono wówczas, gdy głowa i oczy psa skierowane są w różnych kierunkach, przez co oczy – obydwa lub jedno – ukazują białkówkę. Popatrz na fotografię psa, który pokazuje „oko wieloryba”, a zobaczysz, co mam na myśli. Ten pies jest na tyle zdenerwowany tym, co właśnie widzi, że odwraca głowę od tego widoku, ale jednocześnie jest zbyt wystraszony, aby spuścić go z oka. Taki wyraz przybierają niekiedy ludzie oglądający przerażające sceny na filmie. Niby odwracają głowę od strasznego widoku, ale ciągle na niego patrzą. Racjonalna część naszego mózgu mówi nam, że nie ma się czego bać, bo niebezpieczeństwo istnieje tylko na ekranie, ale emocje dodają, że potwór z ekranu może w każdej chwili go opuścić i zaatakować, lepiej więc mieć się na baczności i nie spuszczać go z oka ani na moment. Psy najwyraźniej zachowują się w taki sam sposób – przestraszony pies odwraca głowę od tego, czego się boi, jakby nie był w stanie znieść tego widoku, ale zatrzymuje na nim wzrok. Ten wyraz oczu nie ma nic wspólnego z nieruchomym spojrzeniem psa, który jest pewien siebie i nie boi się. Łączy je jedno – obydwa psy mogą ugryźć, choć z zupełnie różnych powodów. Ten, który pokazuje „oko wieloryba”, najczęściej dlatego, że jest mocno zdenerwowany. Psa takiego nie należy zmuszać, by uporał się ze swym lękiem właśnie w tym momencie. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak można by przypuszczać – zdarzało mi się bowiem widzieć „wielorybie oczy” także u psów kompletnie zrelaksowanych, które z jakiegoś powodu były rozbawione (trudno mi na to znaleźć lepsze określenie). Proszę spojrzeć na Luke’a z fotografii na ostatniej stronie wkładki. Głowę ma zwróconą częściowo w moją stronę, a częściowo w stronę fotografującego, natomiast oczy – prosto w obiektyw. Taki sam wyraz zobaczyć można u psów fotografowanych przez Elisabeth Marshall Thomas do jej książki Sekretne życie psów (Książka i Wiedza, Warszawa 1995). Nie widuje się go często i, choć tylko zgaduję, uważam, że mają go psy, które z jakiegoś powodu czują się rozbawione w kontakcie z człowiekiem. Jeśli chodzi o Luke’a, to skłonna jestem twierdzić, że rozbawiła go moja fryzura. Z miłości do psa, Patricia McConnell wydawca: Czy robimy czasem rzeczy, które irytują nasze ukochane psy? Ależ tak! Jak najbardziej i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy! Psy często tolerują jednak takie ludzkie zachowanie, bo są lojalne. Jednak jakie rzeczy irytują i nie są lubiane przez nasze psy na tyle, że potajemnie je nawet nienawidzą? Pewnie myślisz teraz o kilku rzeczach, których Twój pies nienawidzi, ponieważ to oczywiste również i dla Ciebie. Ale to nie do końca trafna dedukcja, bo to co podoba się Tobie, często jest traktowane jako totalna ohyda przez Twojego psa. Czy zauważyłeś na przykład, jak pies umyka, gdy próbujesz go wykąpać, albo odsuwa się od uścisków i przytulania? Może stać się wtedy wyraźnie zdenerwowany lub przygnębiony, a obcy pies łatwo może nawet zaatakować w takiej sytuacji! Na co więc trzeba koniecznie zwrócić uwagę? Oto 10 rzeczy. Których psy zwykle albo nawet zawsze bardzo nie lubią! Nawet najbardziej wyluzowany pies nienawidzi niektórych rzeczy, które robimy w dobrej wierze. Co prawda pewne podejmowane przez nas czynności są konieczne i nieuniknione, jak np. wizyty weterynarza, obowiązkowe szczepienia lub wyczesywanie zimowej sierści. Zwykle psy tego nie lubią. Istnieją jednak inne sposoby, aby ułatwić życie naszym pupilom. Pamiętajmy też, że żadne dwa psy nie są dokładnie takie same, więc to, co jeden z nich nienawidzi, może być tolerowane lub nawet uwielbiane przez innego psa. Jak jednak dowiedzieć się, czego Twój pies akurat nienawidzi? Oto 10 rzeczy, które denerwują niemal wszystkie psy. Sprawdź, jak ich unikać w obchodzeniu się z psami!. 1 Przytulanie psa Przytulanie jest urocze, ale psy nie odbierają tego tak samo. Wiele psów wcale nie cieszy się uściskami, zwłaszcza tymi od nieznajomych. Objęcie ramion, szyi lub ciała, psy mogą postrzegać jako zagrożenie i atak. Większość psów toleruje delikatne uściski zaufanych ludzi, ale to nie znaczy, że je lubią, bo psy nie okazują miłości tak samo jak ludzie. Lepiej więc pozwolić, by pies sam przytulał się do nas na własnych warunkach. Zamiast tulenia i ściskania – pogłaskajmy go po plecach, po brzuchu i na klatce piersiowej (szczególnie, jeśli nie znasz dobrze psa). Oczywiście są też psy, które lubią być przytulane, ale jest to zdecydowana mniejszość i na pewno nie będą miały na to ochoty w każdym momencie. Ważne jest więc, abyśmy znali potrzeby własnego psa i rozumieli jego ograniczenia. Jeśli Twój pies odchyla się, odwraca wzrok, ziewa, liże usta, ma zmartwiony wyraz pyska lub pokazuje jeszcze inne psie gesty uspokajające, oznacza to, że prawdopodobnie nie chce być przytulany i jest mu niewygodnie. 2 Naruszanie i wchodzenie w strefę osobistą psa Psy nie lubią, a niektóre wręcz nie tolerują, gdy ludzie wchodzą w ich strefę osobista, czyli zbliżają się do ich pyska, kładą rękę z góry na ich głowie i karku , gwałtownie się nad nimi nachylają, czy biorą je na ręce. Na przykład często też głaskanie psa po głowie uważamy za zachowanie uspokajające, mające na celu wprowadzenie czworonoga w stan poczucia bezpieczeństwa lub formę gestu pojednawczego. Tymczasem, psy nie lubią kiedy dłoń, zwłaszcza osoby obcej, wędruje bezpośrednio na ich głowę. Dlatego należy unikać takich gestów i nie górować nad psami, szczególnie pędząc szybko w ich stronę. Jest to szczególnie ważne, jeśli pies cię nie zna. Jeśli zaś chcemy tak robić z własnym psem, tym bardziej gdy musimy (np. podając tabletkę, czyszcząc uszy czy zęby), podchodźmy do niego powoli, bądźmy łagodny i nagradzajmy pupila smakołykami i pochwałami, gdy ulega. Jeśli jednak pies wykazuje gesty uspokojenia, oznaki strachu lub agresji, natychmiast się wycofajmy! Zawsze najlepiej zachować ostrożność i zapobiegać ugryzieniu przez psa. 3 Niepozwalanie psu obwąchiwać przedmiotów i odkrywać otoczenia oraz przyjaźnić się z innymi psami podczas spacerów Psy uwielbiają chodzić na spacery na świeżym powietrzu. Daje to im szansę na poznawanie świata i socjalizacje z innymi pobratymcami i gatunkami zwierząt. Twój pies odkrywa świat przede wszystkim poprzez zapach, a następnie za pomocą innych zmysłów (podczas gdy większość ludzi odkrywa świat po zasięgu wzroku). Pośpieszanie psa na spacerze bez pozwolenia mu na zatrzymanie się i wąchanie (i oznaczanie terenu moczem, kałem) jest nieuprzejme. Katorga jest też niedopuszczanie go do innych psów. To tak, jak gdyby nas nagle ktoś zamknął w złotej klatce na resztę życia. Jeśli zdarza się to cały czas, jest na tyle frustrujące dla psa, ze stanie się tchórzliwy, zalękniony i/lub agresywny (szczekliwy). 4 Brak rutyny i reguł Psy potrzebują jasnego określenia reguł w domowym stadzie. Jeśli Twój pies jest niegrzeczny, ciągnie na smyczy, wypróżnia się w domu i niszczy przedmioty, jest tak prawdopodobnie dlatego, że nie nauczyłeś go zasad. Trening jest ważną częścią zapewniania właściwiej hierarchii w życiu każdego psa. Ta rutyna jest ważna, ponieważ psy mają wewnętrzny zegar. Należy więc karmić je zawsze o tej samej porze każdego dnia. Podobnie robimy tez ze spacerami i innymi czynnościami. Uczymy tez psa dobrego zachowania. Po kilku dniach uporządkowanych zasad i rutyny, Twój pies stanie się karniejszy i o wiele szczęśliwszy. Procedury i zasady sprawiają, że świat psa stanie się bardziej przewidywalny, co podbuduje jego pewność siebie i spokój. 5 Wrzaski i surowe kary Ani my ludzie, ani żadne żywe stworzenie, w tym psy nie lubią być okrzykiwane i karane a tym bardziej bite! Poza tym psy mogą nie rozumieć słów, które wypowiadamy w gniewie, ale wyczuwają nasze emocje i złość. Szczególnie źle reagują na to wrażliwe i/lub lękliwe psy. Takie zachowanie denerwują je i/lub przerażają, co może skutkować agresja w obronie. Strach u psa nie oznacza poza tym jego szacunku do nas, nie jest to także przejaw karności i ułożenia. Strach psa przed właścicielem bardzo źle świadczy o samym właścicielu. Doskonałe skutki osiągniemy za to, gdy będziemy nagradzać psa, zamiast go karać. 6 Zakładanie psu ubrań i innych podobnych gadżetów W sklepach zoologicznych sprzedaje się ubranka dla psów i ogólnie jest obecnie na nie moda. Jednak to my ludzie wymyśliliśmy tę modę. Natomiast psy wcale ich nie lubią, szczególnie, jeśli nie uczono ich tego od małego. Jeśli już chcemy tak przebierać pupila, to róbmy to wyłącznie wtedy, gdy jest to konieczne (np. u psów krótkowłosych w ochronie przed zimowym mrozem). Uczmy psa do tego stopniowo i nagradzajmy smakołykami. Gdy zaś ubranko dla psa ma być tylko uroczym gadżetem – darujmy sobie wtedy lepiej „męczenie” pupila w ten sposób. Nawet jeśli zwierzak będzie to tolerował, to i tak tego nie lubi. 7 Używanie silnych zapachów w domu i otoczeniu psa Zmysł węchu u psów jest 10000 do 100000 razy bardziej czuły niż ludzki. Ogólnie psy lubią wąchać niemal wszystkie rodzaje zapachów, jednak silne zapachy i chemikalia mogą przeszkadzać im, a nawet mocno drażnić ich nos. Z zasady najlepiej więc unikać bezpośredniego spryskiwania psa czymkolwiek i samemu też nie psikać się niczym w jego pobliżu (niektóre środki mogą być też toksyczne dla psów). Jeśli Twój pies potrzebuje sprayu medycznego lub na pchły, wtedy spryskując go, unikaj bliskości jego twarzy. Jeśli spray należy użyć na ranę na pysku, wtedy spryskaj lek na czystą gazę lub szmatkę i dopiero wtedy zastosuj go w ten sposób na chore miejsce. 8 Być pozostawionym samemu lub zignorowanym Psy to istoty społeczne, więc nie cierpią być pozostawiane same sobie szczególnie na długi czas. Niektóre psy uspokaja wtedy obecność drugiego psa w domu. Ale są też osobniki, które pragną towarzystwa ludzkiego cały czas. Pozostawione same boją się i odczuwają tzw. lęk separacyjny. Musimy jednak chodzić do pracy, załatwiać sprawy, iść na zakupy itp., więc psy zostają czasem same. Lękliwe psy najlepiej wtedy zaopatrzyć w zabawowe gadżety, funkcyjne miski na pokarm i zabawki do wydobywania pokarmu. Warto też znaleźć zaufanego opiekuna dla pupila na czas rozłąki, a przed wyjściem dobrze wybiegać psa na spacerze, by potem spał, zamiast tęsknić. 9 Zmuszanie psów do nieprzyjemnych sytuacji Często jest tak, że w pewnych sytuacjach nasz pies uruchamia swoje „hamulce” i odmawia pójścia gdzieś lub zrobienia czegoś. Tak psy reagują np. przed wejściem do gabinetu weterynaryjnego, podaniem leku, czy przed wejściem do kąpieli do wanny. Może to być nawet pewna osoba lub zwierzę, którego twój pies chce uniknąć i wzbrania się iść w ich kierunku. Pamiętajmy więc, że kiedy zmuszamy psa do strasznej sytuacji, utrzymujemy go w stanie stresu, lęku, fobii. Powoduje to więcej szkód niż dobra. Lepszą metodą jest ulżyć swojemu psu w tej sytuacji. Trzymajmy go więc w bezpiecznej odległości i nagradzajmy za zachowanie spokoju. Należy też stopniowo zwiększać ekspozycję psa na czynnik stresujący i nagrodę za brak reakcji, czyli spokój. Jeśli jednak fobia jest poważna, może być potrzebna pomoc trenera lub behawiorysty. 10 Psy nie lubią też bardzo, gdy my ich właściciele jesteśmy zdenerwowani i sfrustrowani. Nie będziemy szczęśliwi i zadowoleni przez cały czas, jednak pamiętajmy, że psy bardzo łatwo wyczuwają nasze emocje, nastrój, złość lub radość. Jest tak miedzy innymi z powodu bliskiej więzi, którą ze swoimi psami dzielimy. Jeśli przeżywamy okres depresji, stresu lub smutku, to na pewno będzie to miało wpływ na naszych psich pupili. Niektóre psy starają się wtedy dopasować do naszych emocji, a więc stają się smutne, a nawet symulują objawy choroby. Inne psy będą znudzone i/lub sfrustrowane, a jeszcze inne zaczną „działać”, by nas pocieszyć, zabawić, rozruszać, ponieważ nie otrzymują wystarczającej uwagi / ćwiczeń / stymulacji. Mimo wszystko powinniśmy wtedy schować swój zły nastrój do kieszeni i spędzić czas z psem jak gdyby nic się złego nie stało, tym bardziej, że zwierzaki te gwarantują wspaniałe wsparcie emocjonalne i wielką miłość do właściciela (dogoterapia zwana też kynoterapią). Uwaga! Nie narażajmy też psa na nudę, nie dokuczajmy mu, nie szczujmy go na inne psy i zwierzęta, nie prowadźmy go stale tylko na bardzo krótkiej smyczy i w kolczatce, nie pozwólmy mu egzystować całe życie tylko na łańcuchu przy budzie, nie znęcajmy się nad nim itp. Wszystko to są sytuacje, których psy nie lubią i wobec których odczuwają negatywne emocje oraz często lęk, a nawet ból. W Chile znajduje się prawie połowa wszystkich ziemskich obserwatoriów astronomicznych. Za niedługo ten odsetek wzrośnie do 70 procent. W kraju, który w jednej czwartej jest pustynią. Każdy z czterech teleskopów VLT może działać oddzielnie, może obserwować inną część nieba, ale mogą one także prowadzić obserwacje wspólnie. A wtedy ich „siła” obserwacyjna nie ma sobie równych. Na szczycie ściętej góry znajdują się też mniejsze, mobilne (ich pozycja może być zmieniana, poruszają się na szynach) teleskopy VLTI o średnicy zwierciadła 1,8 metra i jeden większy teleskop VST. Na wierzchołku sąsiedniej góry spory teleskop VISTA prowadzi obserwacje w podczerwieni. W ciągu następnych 10 lat na położonej kilkanaście kilometrów stąd górze Armazones, kosztem około miliarda euro, powstanie największy na świecie teleskop optyczny. Jego zwierciadło, złożone z mniej więcej 1000 sześciokątnych elementów, będzie miało 40 metrów średnicy. Teleskop EELT (z ang. European Extremely Large Telescope), czyli ekstremalnie wielki teleskop europejski, będzie widział wszechświat bardziej szczegółowo niż znajdujący się na orbicie teleskop Hubble’a. Na Armazones już są wykonywane pierwsze prace ziemne. Anteny w niebo Opis łąki pełnej kwiatów byłby niepełny, gdyby używać tylko zmysłu wzroku. Kwiaty przecież nie tylko są kolorowe, ale też pachną, a ich liście i płatki mają fakturę. Tego nie da się zobaczyć. To trzeba dotknąć i powąchać. Z badaniem kosmosu jest podobnie. Patrząc w kosmos, dostajemy tylko część informacji. Wszechświat trzeba obserwować na różne sposoby, korzystając nie tylko z promieniowania widzialnego, ale także z podczerwieni i fal radiowych. Z góry Paranal do największego radioobserwatorium na świecie, położonego przy samej granicy z Boliwią, na płaskowyżu Chajnantor w Andach, jest około 500 kilometrów. 500 kilometrów i 6 godzin jazdy samochodem przez pomarańczowordzawą pustynię. Wspomniany kompleks anten radiowych, czyli ALMA, znajduje się na wysokości ponad 5000 metrów Docelowo ALMA (ang. Atacama Large Millimeter Array) będzie się składał z 66 ogromnych anten radioteleskopów, większość o średnicy 12 metrów. Każda antena może prowadzić oddzielne obserwacje albo wszystkie mogą być „wpatrzone” w jeden punkt. Gdy byłem tam dwa tygodnie temu, rozstawione były już 22 anteny. Kolejne cały czas są składane w stacji położonej na wysokości około 3000 metrów Tam są testowane, a następnie w całości, specjalnym pojazdem, transportowane do obserwatorium, na wysokość ponad 5000 metrów. Pojazd transportowy został skonstruowany specjalnie pod anteny ALMA. Przy podnoszeniu, przewożeniu i osadzaniu ważących 110–120 ton anten potrzebna jest niesamowita precyzja. Dziesiąte części milimetra w lewo lub w prawo robią sporą różnicę. Na wysokości 5000 metrów powietrze jest tak rzadkie, że po to, by normalnie funkcjonować, muszę od czasu do czasu oddychać tlenem z butli. Męczą mnie szybsze kroki. Kręci mi się w głowie. Czuję, że myślę znacznie wolniej niż zwykle. Widzę, że nie piszę w notatniku, tylko bazgrzę. Ale, choć się staram, jakoś nie potra fię pisać ładniej. – Na tej wysokości człowiek myśli wolniej. Gorzej kojarzy fakty. Dlatego osoby, które tutaj pracują, mają na stałe założone do nosa rurki, którymi doprowadzany jest tlen – powiedział mi Ivan Lopez, szef tutejszych medyków. Po co to wszystko? Duża wysokość i powietrze w praktyce pozbawione wilgoci mają ogromne znaczenie dla obserwacji. Witam. Jestem właścicielką 6 letniej suczki wziętej ze schroniska, po traumatycznych przeżyciach. U psa kilka razy w roku powtarzają się napady zaburzeń równowagi (zawroty głowy) połączone ze ślinotokiem, łzawieniem oraz dreszczami. Nie wygląda to jak typowy napad padaczki, pies patrzy w jeden punkt, ale wydaje się przytomny, nie występuje szczękościsk, ani sztywnienie kończyn. Wydaje się jakby przeżywał jakiś ból, często panikuje i próbuje uciekać. Napady te nie poprzedza żaden stres. Po ich zakończeniu pies jest bardzo wycieńczony. Konsultowałam tą sprawę z weterynarzem, ale nie dostałam jednoznacznej diagnozy. Czy może to być jakiś zespół pourazowy i problem natury behawioralnej? Co może dolegać mojemu psu? Witam, może tak wygladać atak padaczkowy, dobrze byłoby skonsultować się z jednym z neurologów weterynaryjnych.

pies patrzy w jeden punkt