Wydaję mi się, że nie ma, ale pytam, bo mam bardzo wymagającą nauczycielkę Nic dwa razy Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata. Żaden dzień się nie powtórzy,
Moi Drodzy, jak dotąd zawsze starałem się by mój profil i zamieszczane tutaj posty wnosiły wartość. Otwierały nowe, szersze perspektywy postrzegania rzeczywistości i dostrzegania jej
Czemu ty się, zła godzino, Z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś- a więc musisz minąć. Miniesz- a więc to jest piękne. Uśmiechnięci, wpółobjęci, Spróbujemy szukać zgody, Choć różnimy się od siebie, Jak dwie krople czystej wody. I żeby nie było tak pięknie:
Motywuje nas to w pewnym sensie do działania, do korzystania z życia: "Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne." Wiersz składa się z siedmiu czterowersowych strof o regularnym toku ośmiozgłoskowca. Jest płynny i melodyjny.
Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne. Powiedzenie + wiersz naszej Bohaterki /!!!/ Seria: Profesorki Super-Babki Nr odcinka: 97 Podseria: składanki Podseria: wyróżnione tytułem „Doctor Honoris Causa” Nasza seria ma prawie U T T odcinków.
Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś-a więc musisz minąć. Miniesz-a więc to jest piękne. Uśmiechnięci, wpółobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody
. Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne 280 / 16 2020-03-14 07:37 Wisława Szymborska "Ten dzień" dacie jutro ten cytat? "Życie Literackie" nr 11/61 z 15 marca 1953 r. Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi. Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie? Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie. Nie podejdę, nie otworzę drzwi. Czy to ranek na oknami, mroźna skra tak oślepia, że dokoła patrzę łzami? Czy to zegar tak zadudnił sekundami. Czy to moje własne serce werbel gra? Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów, brak pewności jest nadzieją, towarzysze... Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć - muszę czytać z pochylonych głów. Jaki rozkaz przekazuje nam na sztandarach rewolucji profil czwarty? - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty! Wzmocnić warty u wszystkich bram! Oto Partia - ludzkości wzrok. Oto Partia: siła ludów i sumienie. Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie. Jego Partia rozgarnia mrok. Niewzruszony drukarski znak drżenia ręki mej piszącej nie przekaże, nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże. A to słusznie. A to nawet lepiej tak." 2 lata 12 21 2020-03-14 07:44 Dzis też rządzi Partia Zjednoczona i tym kieruje poseł szeregowy. 2 lata 4 1 2020-03-14 11:37 Wybrana w demokratycznych wyborach 2 lata 1 2 2020-03-15 13:48 Ta ... przez światłych, zacnych i zaradnych 2 lata 0 0 2020-03-14 14:41 tak jak NSDAP 2 lata 3 3 2020-03-14 19:50 kanalio porownujesz Polski rzad do NSDAP 2 lata 2 3 2020-03-15 11:54 sam żeś mociumpan herbu kanalia, a faktów nie zmienisz 2 lata 0 0 2020-03-14 19:08 Również podległa okupantowi o czym nie należy głośno mówić. 1 0 2020-03-14 23:31 Skupcie się Skupmy się na wymowie cytatu, który zawisł na stronie głównej. Po co te komentarze zjadliwe, wyciąganie przeszłostek? Można się załamać jak się przeczyta te komentarze.... 2 lata 1 0 2020-03-14 09:59 Genialne Nie była święta, błądziła w życiu lub chodziła swoimi drogami i pisała genialne wiersze. Mój ulubiony, ale tylko początek, bo uważam, że ciąg dalszy o miłości spłyca ten uniwersalny tekst: " Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy....." 15 3 2020-03-14 12:33 A po co ten tekst"nie była święta"A kto był?Mickiewicz ćpun?Czy inni alkoholicy uzaleznieni od morfiny,kobieciarze itd itd? 5 0 2020-03-14 17:50 Ale Jan stanął właśnie - niczym rycerz - w obronie białogłowej Wisławy Szymborskiej. Jan (dziwnie bliski mojemu sercu... hmmm) próbuje zaznaczyć/pokazać, że błądzenie jest ludzką rzeczą a jednocześnie "nic co ludzkie nie jest mi obce". Ja też lubię takich pełnokrwistych - jak Pani Wisełka (jako wieloletni czytelnik Jej wierszy mogę sobie na to pozwolić) - ludzi. Podobnie np. z Jerzym Waldorffem - co za facet! Jakie temperamenta! Ile meandrów żywota... ale bilans żywota moim skromnym zdaniem dodatni - piszę to z całą sympatią do Pana Waldorffa. Tak, tak... A teraz oglądam na YouTube w oczekiwaniu czy to na łaskę, czy to na kostuchę (jestem gotowy na wszystko - obejrzałem "Malowany welon", przypomniałem sobie "Dżumę" Camus, "Miłość w czasach zarazy" Marqueza) "Świadek historii - Jan Nowak Jeziorański" - dokument na Youtube (jak On się kochał w Grecie i vice versa - prawdziwe love story... na miarę "Take my breath away" albo "Can you feel the love tonight" - aż tak... jakie to piękne...). A wieczorem zamiast modlitwy będzie "Ben Hur" z Charletonem Hestonem - jeżeli Bóg istnieje to może zlituje się nad moją zbolałą duszyczką i jak przyjdzie moja godzina, to - za Jego Wszechmocnego łaską - dostąpię zbawienia i nie będzie już bólu ani strachu ani łez z tego ziemskiego padołu... Gloria victis, Gloria wszystkim ludziom. Sursum corda, mimo wszystko... Idę sobie dolać nalewki z mięty... Pa, pa :) 1 3 2020-03-14 19:24 Tylko nie zapomnij założyć pieluchy zanim się 2 lata 2 2 2020-03-14 19:59 Wybaczam Ci... za to przyjrzyj się, proszę, postaci ojca Damiana z Molokai... (nie żebym był taki znowu religijny, ale o. Damian... o. Damian to był gość!). Pozdrawiam! 0 2 2020-03-14 21:11 Zaprawdę powtarzam tobie załóż pieluchę, 2 lata 1 1 2020-03-14 22:08 I... Wanda Błeńska. A tak to z inspirujących osób polecam: Nicka Vujicica oraz Lizzie Velasquez. Big kiss! Ale kiss taki na odległość (odległość min. 1,5 m, niestety...). Kiss to kiss, ale taki metafizyczny :) 0 1 2020-03-14 17:38 Bardzo mądra refleksja. Dziękuję :) 0 0 2020-03-14 20:42 Mamy PRL-bis, tutaj medium lewicowe, czyli... ktoś wierzy w uczciwość tego typu sond na tym portalu? Wisława Szymborska, współwinna zbrodni. Teraz 242 osoby??? popiera stalinistkę i jej "zła godzino"... nie pisała przecież, że stalinizm minie i "to jest piękne". Przyjmijmy, że wszystko jest tu uczciwie. Znaczyłoby, że na tym portalu dawnych sługusów Moskwy i resortowych dzieci, michnikowszczyzną zniewolonych i lewaków innych jest zdecydowana większość. Dlaczego tutaj tak jest, skoro w moim otoczeniu jest odwrotnie? Łatwo się domyślić, dlaczego tutaj tak jest... 2 lata 1 1 2020-03-14 21:12 Zmień stringi bo nieźle się ze** 2 lata 0 0 2020-03-14 10:01 Szymborska znana jest z nadzwyczajnej gorliwości w służbie sowietom "dyganie samobójczyni, kiwanie ściętej głowy." "Nic bardziej zwierzęcego niż czyste sumienie". "Partia. Należeć do niej. Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych. Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze co się może zdarzyć". Wisławy Szymborskiej akt poddaństwa i nienawiści do niewinnych ludzi opisałem wczoraj. 2 lata 10 23 2020-03-14 19:15 "Najciemniej jest pod latarnią".Kiedy poddany nie dostrzega okupacji kraju w którym żyje i partii której podlega. 2 1 2020-03-14 14:33 zawsze musi wejść jakiś głąb i zepsuć fajną imprezę 8 2 2020-03-14 12:35 Jak to dobrze, że na świecie istnieją także poeci. 10 2 2020-03-14 19:08 Jo ja żem jednemu ostatnio dał zarobić bo mi płot stawiał na działce Mówił że studiuje filologie polskom i wiersze pisze. Chłop sie przydał bo za tom cene nikt nie chcioał zrobić a jemu hajs był potrzebny 0 1 2020-03-14 19:07 eeeee Szymborska ... A gdzie nasza Noblistka Olga Tokarczuk????? Tylko ja czytać powinniśmy i kajać się za występki przeciw narodowi wybranemu. My podli egoiści i gadziny w ludzkich skórach. Tylko Tokarczuk!!!! Zwolnić ją dożywotnio z płacenia podatków!!!! 1 6 2020-03-14 16:13 No i po co te silenie się na oryginalnosc Pocieszanie i rzniwcie inteligentow. Zenada 2 lata 1 10 2020-03-14 10:24 "Tego się nie robi kotu." Altruizm najwyższym stopniem egoizmu.;) 8 1 2020-03-14 06:38 Dziękuję redakcjo za ten cytat. Życzę dużo pozytywnych treści na przyszłość... 2 lata 22 3 Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dzisiejsze motto Wczorajsze motto Przedwczorajsze motto
Wiersz „Nic dwa razy” pochodzi z tomu o tym samym tytule. Jest to utwór, który podejmuje problematykę przemijania. Przemijanie – jak można dowiedzieć się z wiersza – towarzyszy człowiekowi od początku od końca, od pierwszych chwil życia aż do śmierci. Kategoria przemijania wkrada się w każdy aspekt naszego bytowania na Ziemi. Tym samym wyłania się z wiersza nierozerwalna triada: życie – miłość – przemijanie. Naczelną zasadą rządzącą wszechświatem okazuje się myśl sformułowana dawno temu przez antycznego myśliciela Heraklita: pantarhei – wszystko płynie: Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Już pierwsze strofy wiersza wprowadzają motyw przemijania i niestałości. Nic w świecie nie może się wydarzyć drugi raz. Ta z pozoru pesymistyczna myśl przynosi jednak swoiste ukojenie podmiotowi lirycznemu. Wszystko we wszechświecie okazuje się unikatowe, jedyne w swoim rodzaju, oryginalne, jednostkowe. Taka różnorodność i zmienność czyni nasze życie ciekawszym – wszak „pomrzemy bez rutyny”. Podmiot liryczny – jak można wywnioskować z dalszych wersów kobieta – wymienia wiele argumentów mających udowodnić, że wszystko dzieje się tylko raz i nic się nie powtarza: Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy. Każdy dzień życia jest niepowtarzalny. Jest też zarazem chwilą w morzu czasu. Przytoczony fragment wprowadza do lirycznych rozważań filozoficznych bardzo ważny kontekst. Także miłość nie jest w stanie oprzeć się przemijaniu. Czym jednak jest przemijanie miłości? Wczoraj, kiedy twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno, tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno. Dziś, kiedy jesteśmy razem, odwróciłam twarz ku ścianie. Róża? Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień? Uczucie do drugiego człowieka może z czasem słabnąć, może przyjmować różne odcienie. Początkowo zakochanym towarzyszy burza uczuć, eksplozja doznań. Wspólne chwile przepełnione są romantycznymi uniesieniami i teatralnymi gestami (darowanie róży). Pierwsze zauroczenie jednak mija, przychodzi obojętność i zwątpienie („Czy to kwiat? A może kamień?). Podmiot liryczny zauważa jednak, że w owej zmienności tkwi piękno. Nigdy nie ma dwóch takich samych pocałunków, dwóch takich samych spojrzeń w oczy. Miłość codziennie nas zaskakuje i – paradoksalnie – codziennie może rodzić się na nowo. Czas zmienia znane nam rzeczy i nie pozwala się cofnąć, przeżyć coś po raz kolejny: Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś – a więc musisz minąć. Miniesz – a więc to jest piękne. Strach przed przemijaniem, przez zmianami, w końcu przed śmiercią, jest bezzasadny. Czas zawsze płynął i płynąć będzie nadal – nikt go nie zatrzyma. Należy więc się z tym pogodzić. Wszystko co jest minie. Tak musi być. Nie warto więc martwić się, zaprzątać sobie głowy odwiecznym prawem wszechświata. Zresztą przemijanie może być piękne – właśnie w swej niepowtarzalności, krótkości, oryginalności. Utwór kończą rozważania o miłości: Uśmiechnięci, współobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody. Podmiot liryczny zaleca stoicki spokój. Zamiast zastanawiać się nad przemijaniem, warto żyć – chwytać dzień –, poszukać zgody i przeżywać wspólne chwile najpiękniej jak to tylko możliwe. Miłość, mimo że burzliwa, nietrwała i często przynosząca ból, jest w swej istocie piękna. Trzeba otworzyć oczy i owo piękno dostrzec, zamiast głowić się nad sprawami, których i tak zmienić nie możemy. Wiersz kończy się sformułowaniem będącym wariacją na temat dobrze znanego frazeologizmu – „różnimy się od siebie/ jak dwie krople czystej wody”. W potocznym języku mawia się, że osoby są do siebie podobne jak dwie krople wody. Poetka zdaje się przeczyć jednak temu stwierdzeniu. Próbuje powiedzieć, że nie ma dwóch takich samych ludzi, tak jak nie ma dwóch takich samych chwil. Utwór Szymborskiej jest traktatem filozoficznym. Podmiot liryczny odwołuje się do antycznej myśli Heraklita. Myśliciel z Efezu w zmianie upatrywał centralnej zasady wszechświata. Jednocześnie mówił, że każde zjawisko składa się z przeciwieństw. Te przeciwieństwa prowadzą do tego samego miejsca, w ostatecznym rozrachunku są tożsame. W wierszu odnaleźć można także inne maksymy starożytności: carpe diem oraz memento mori. Podmiot liryczny zaleca chwytać dzień, żyć chwilą i dostrzegać piękno każdego momentu. Z drugiej strony musimy pamiętać o przemijaniu i śmierci, ponieważ są one nierozerwalnie związane z ludzkim życiem. Pochylenie się nad śmiercią ma nie mieć charakteru smutku, strachu („Czemu ty się, zła godzino,/z niepotrzebnym mieszasz lękiem?”), czy żałoby. Aby osiągnąć harmonię, ze spokojem musimy przyjąć zasadę rządzącą wszechświatem, pogodzić się z nią i żyć z jej świadomością. O śmierci nie można zapomnieć, nie należy udawać, że nie przyjdzie, nie trzeba też wpadać z jej powodu w rozpacz. Tym samym podmiot liryczny zaleca postawę stoicką. Stoicyzm był szkołą filozoficzną w starożytnej Grecji. Stoicy przyjmowali wyroki losu ze spokojem, nie próbowali zmieniać niezmiennego, nie przejmowali się przeciwnościami losu. Stąd też wzięło się powiedzenie stoicki spokój. I właśnie ze stoickim spokojem człowiek powinien przejść przez życie, czerpiąc z niego jak najwięcej i zachwycając się codziennie jego pięknem. Wiersz Szymborskiej jest pozbawiony rymów – to typowe dla poetki. Ma nieregularną budowę – różna liczna sylab w wersie. W swej formie przypomina przemowę, rozprawkę. Na początku osoba mówiąca w wierszu przedstawia tezę („Nic dwa razy się nie zdarza”), następnie przechodzi do prezentacji argumentów (nie będzie dwóch takich samym pór roku, miłość nie jest uczuciem stałym i jednorodnym), na końcu przechodzi do wniosków i puenty (zalecenie postawy stoickiej). Inspiracją dla poetki była niewątpliwie starożytna myśl filozoficzna. Mimo, że utwór mówi o przemijaniu, w swej wymowie jest pogodny i radosny. Pozorny paradoks nie zdumiewa, Szymborska zasłynęła z tego, że nadrzędną zasadą swej twórczości uczyniła kategorię estetyczną zdziwienia.
Jassek Jacek 23 września 2011 roku, godz. 18:46 Szczerze jestem wdzięczny za tak piękne sformułowanie naczelnej zasady, jakiej się trzymam zawsze, gdy dopada mnie trudny czas życia. To przekonanie pomaga mi zawsze przetrwać nawet najtrudniejsze. Nawet te chwile co wydają się beznadziejne.
Piękny wiersz taki życiowy i prawdziwy ! Przeczytaj i pomyśl czy tobie coś zdarzyło się dwa razy ? Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata. Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy. Wczoraj, kiedy twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno, tak mi było, jakby róża przez otwarte wpadła okno. Dziś, kiedy jesteśmy razem, odwróciłam twarz ku ścianie. Róża? Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień? Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne. Uśmiechnięci, współobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody.
Portal i Marlena Ledzianowska, właściciel YUPPIE – firmy specjalizującej się w kursach maturalnych z języka polskiego, zapraszają do kolejnej części darmowego kursu do matury z języka polskiego. Czym jest budowa wiersza? Mówiąc o budowie mam na myśli konstrukcję wiersza w najbardziej ogólnym znaczeniu. Zwykle dotyczy to odpowiedzi na powyższe pytania: Czy wiersz jest regularny czy nieregularny? Jeśli ma budowę regularną, to na ile zwrotek się dzieli i ile wersów ma każda zwrotka? Czy liczba sylab w wersach jest jednakowa? Czemu służy ta regularność? Jeśli jest nieregularny, to jaką ma budowę i dlaczego (jak jest podzielony i czym to jest spowodowane)? Czy istnieje klamra kompozycyjna? Jeśli tak, to jaką rolę pełni? Przykład analizy konstrukcji wiersza Zajmijmy się dla przykładu wierszem Wisławy Szymborskiej „Nic dwa razy”. Nic dwa razy sie nie zdarza I nie zdarzy. Z tej przyczyny Zrodziliśmy sie bez wprawy I pomrzemy bez rutyny. Choćbyśmy uczniami byli Najtępszymi w szkole świata, Nie będziemy repetować Żadnej zimy ani lata. Żaden dzień sie nie powtórzy, Nie ma dwóch podobnych nocy, Dwóch tych samych pocałunków, Dwóch jednakich spojrzeń w oczy. Wczoraj, kiedy twoje imię Ktoś wymówił przy mnie głośno, Tak mi było, jakby róża Przez otwarte wpadła okno. Dziś, kiedy jesteśmy razem, Odwróciłam twarz ku ścianie. Róża? Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień? Czemu ty sie, zła godzino, Z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś – a więc musisz minąć. Miniesz – a więc to jest piękne. Uśmiechnięci, wpółobjęci, Spróbujemy szukać zgody, Choć różnimy sie od siebie, Jak dwie krople czystej wody. Na pierwszy rzut oka widać, że jest podzielony na strofy i wersy. Zatem, jest regularny. Liczymy ilość zwrotek, czyli strof. Jest ich siedem. Liczymy wersy w każdej zwrotce. Strofy liczą po cztery wersy. Liczymy sylaby w każdym wersie. Każdy wers liczy osiem sylab. Przypominam Wam, że sylaba to część wyrazu zawierająca zawsze przynajmniej jedną samogłoskę. Czemu służy ta regularność budowy? Łatwo się domyślić, interpretując wiersz. Z treści wynika, że nic się w życiu nie powtarza. Jednak pozory są przecież zupełnie inne. Dwie krople wody wydają się takie same. Dni upływające, jeden po drugim, też są podobne do siebie. W życiu bowiem istnieje pewna powtarzalność, która dopiero przy głębszym oglądzie okrywa prawdę. Podsumujmy te proste wnioski! Wiersz Wisławy Szymborskiej pt. „ Nic dwa razy” ma budowę regularną. Składa się bowiem z siedmiu zwrotek, z których każda liczy po cztery wersy. Liczba sylab w każdym wersie wynosi osiem. Zatem, utwór jest regularnym ośmiozgłoskowcem. Taka konstrukcja zapewnia swoisty rytm utworu, który przypomina codzienną powtarzalność, z jaką, pozornie tylko, mamy do czynienia w życiu. Podmiot liryczny wiersza podkreśla fakt odmienności wszystkiego, co wydaje się identyczne. Kolejny przykład analizy budowy wiersza Przejdźmy teraz do następnego przykładu. Oto wiersz Józefa Barana „Mam dwadzieścia pięć lat”. Mam dwadzieścia pięć lat a moje życie zamyka się w siedmiu dniach jeden z tych siedmiu dni jest dniem moich urodzin jeden z tych siedmiu dni będzie dniem mojej śmierci żyłem a właściwie spałem w poniedziałek wtorek środę czwartek piątek sobotę niedzielę był to bardzo dyskretny sen z zachowaniem wszelkich niezbędnych pozorów życia obudziłem się nagle na widok pięknej lalki obudziłem się na pogrzebie brata na biodrach dziewczyny na własnym weselu mam dwadzieścia pięć lat i jeszcze kilkanaście może kilkadziesiąt razy budziły mnie wstrząsy zgrzyty przenosiny z jednego łóżka domu do drugiego obecnie coraz rzadziej się budzę tutejsze powietrze górskie sprzyja moim snom prowincja porusza się koło mnie na palcach a siedem nianiek tygodnia kołysze mnie i zawodzi wciąż jedną i tę samą kołysankę Widać, że składa się on z pięciu strof. Jednakże liczba strof w każdym wersie nie jest taka sama. Zwrotki liczą po cztery, pięć, a nawet sześć wersów. Liczymy sylaby w każdym wersie. Liczba sylab w każdym wersie różni się, choć tylko nieznacznie. Nie można zatem uznać budowy tego wiersza za regularną. Istnieje jednak pewna powtarzalność, która wynika z treści utworu. Otóż dwie pierwsze zwrotki i dwie ostatnie podkreślają szarą powtarzalną codzienność życia. Pozostała w środku („obudziłem się nagle…”) piąta zwrotka dotyczy innych przeżyć podmiotu lirycznego, mianowicie tego, co zdarza się rzadziej i jest bardziej istotne od rutyny dnia codziennego. Ta trójdzielna kompozycja wiersza nie rzuca się w oczy. Trzeba dobrze zanalizować utwór, by ją dojrzeć. Podsumujmy zatem! Wiersz Józefa Barana pt. „Mam dwadzieścia pięć lat” ma budowę nieregularną, gdyż składa się z pięciu strof o różnej liczbie wersów, z których każdy ma jedynie zbliżoną ilość sylab. Treść utworu jednakże nasuwa myśl o trójdzielnym podziale wiersza, gdyż dwie pierwsze i dwie ostatnie strofy ukazują rutynę dnia codziennego, a środkowa – podstawowe, poważne doświadczenia egzystencjalne. Powtarzalność codzienności, która jest tematem utworu, uzyskał zatem autor za pomocą innych, niż budowa, środków. Są nimi powtórzenia. Wiersz nieregularny, kolejny przykład Przytoczę inny przykład nieregularności utworu poetyckiego. Jest nim wiersz W. H. Audena pt. „Musee do beaux arts” („Muzeum sztuk pięknych”) Co do cierpienia ci Starzy Mistrzowie Nie mylili się nigdy. Jak dobrze poznali Jego miejsce w życiu człowieka: to, że się zdarza, Gdy ktoś inny je lub otwiera okno lub idzie przed siebie ospale; To, że kiedy starsi czekają w żarliwej obawie Na cudowne narodziny, zawsze muszą być Dzieci, które nie chcą, by się wydarzyło, i jeżdżą na łyżwach Gdzieś pod lasem, na stawie. Nie zapomnieli nigdy, Że nawet przerażające męczeństwo, by się spełnić, musi Mieć kąt jakikolwiek, zaśmieconą dziurę, Gdzie psy wiodą psie życie i koń kata Ociera o drzewo swą niewinną skórę. Na przykład w „Ikarze” Breughla: jak wszystko spokojnie Odwraca się od nieszczęścia; może tylko rolnik Usłyszał plusk i krzyk zapomniany, Lecz dla niego nie był to wypadek ważny; słońce Oświetlało, jak oświetlać winno, białe nogi znikające W zielonej wodzie; a delikatny i kosztowny okręt, z którego na pewno widziano Rzecz zdumiewającą, chłopca lecącego z nieba, Musiał żeglować dalej i płynął, gdzie trzeba. (Przełożył Jarosław Marek Rymkiewicz) Jego nieregularność rzuca się w oczy. Widać, że ilość wersów jest dowolna. Jednak zauważysz na pewno, że dzieli się on na dwie części. Taki podział musi czemuś służyć. Czemu zatem? Po przeczytaniu dojdziesz do wniosku, że pierwsza część przedstawia pewien problem (stosunek sztuki klasycznej do cierpienia), a druga jest jego obrazowym przykładem („Ikar” P. Breugla jako przykład obrazu o cierpieniu). Klamra kompozycyjna Na koniec naszych rozważań o budowie wiersza przedstawię przykład klamry kompozycyjnej. Widoczna jest ona w balladzie Władysława Broniewskiego pt. „Ballady i romanse”, którą przytoczyłam pod koniec rozdziału o analizie liryki. Słowa „Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha”, będące jednocześnie cytatem z ballady Adama Mickiewicza pt. „Romantyczność”, pojawiają się zarówno na początku, jak i na końcu utworu. Czemu służy ta klamra kompozycyjna? To proste. Podkreśla ona jakąś ważną treść. Jaką? O tym, że „dzieweczka nie słucha”. Dlaczego „nie słucha” na początku utworu? Z tej przyczyny, że oszalała i jest nieświadoma niebezpieczeństwa. Nic do niej nie dociera. Dlaczego „nie słucha” w ostatniej części utworu? Dlatego, że nie żyje i zamieniła się w anioła. W obu przypadkach bohaterka o imieniu Ryfka ucieka od rzeczywistości w inny świat, niedostępny dla przeciętnych ludzi. Nie musi ich zatem słuchać. Podsumujmy nasze rozważania na temat budowy wiersza! Podsumowanie Analizując ten punkt, trzeba spojrzeć na wiersz od strony graficznej i treściowej. Jedno bowiem łączy się z drugim. Utwór może być regularny i nieregularny, co najczęściej wynika z treści. – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – Autorem kursu jest Marlena Ledzianowska właściciel YUPPIE – firmy specjalizującej się w kursach maturalnych z języka polskiego. Marlena Ledzianowska jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Podyplomowych Studiów Public Relations w WSB w Toruniu. Pracowała w różnych typach szkół przez 12 lat. Uczyła języka polskiego, kultury języka polskiego oraz retoryki dziennikarskiej. Od ponad dziesięciu lat przygotowuje do matury z języka polskiego z ogromnym powodzeniem. Jej uczniowie osiągają zwykle wyniki powyżej 80% punktów zarówno w przypadku matury rozszerzonej, jak i podstawowej. Najlepsi zdają maturę pisemną na ponad 90%, a ustną na 100%. Przeczytaj więcej… – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem wiersz